Jun 26, 2025
Najnowszy, nieco krótszy niż zazwyczaj odcinek podcastu Raport
Międzynarodowy poświęcony jest przede wszystkim trzem kwestiom:
szczytowi NATO w Hadze, amerykańskiemu uderzeniu na Iran i
irańskiemu odwetowi na ów atak oraz zwolnieniu przez Aleksandra
Łukaszenkę niewielkiej grupy więźniów politycznych.
Odnosząc się do szczytu NATO, Witold
Jurasz i Zbigniew Parafianowicz zastanawiają się, czy Donald Trump
powie w czasie jego trwania coś, co by podważało artykuł 5 Traktatu
Północnoatlantyckiego, czy też spotkanie uda się odbyć bez
szczególnych perturbacji? Obydwaj prowadzący nie mają złudzeń, że
uda się osiągnąć kompromis w sprawie podniesienia progu wydatków na
zbrojenia. Kompromis ten będzie polegać na tym, że na papierze
wszystko będzie wyglądać świetnie, rzeczywistość zaś zapowiada się
zdecydowanie bardziej ponuro. Nie zanosi się również na
wielkie przełomy w kwestii jakichkolwiek
decyzji, czy choćby deklaracji, w sprawie Ukrainy.
Odnosząc się z kolei do ataku Stanów
Zjednoczonych na Iran i irańskiego odwetu, obydwaj prowadzący
zauważają, że Iran odpowiedział w taki sposób, by zamanifestować
opór przy jednoczesnym ograniczeniu wyrządzonych Amerykanom krzywd
do minimum. Nikt w irańskich atakach na amerykańskie bazy nie
zginął. Witold Jurasz i Zbigniew Parafianowicz zastanawiają się,
czy umiarkowanie Iranu to wyraz przekonania o własnej słabości, czy
też raczej sprytu reżimu w Teheranie,
który zintensyfikuje prace nad programem jądrowym, ale
równocześnie będzie zachowywał się w taki sposób, by nie
sprowokować Izraela i USA do kolejnych uderzeń.
Komentując spotkanie generała Kellogga z Aleksandrem Łukaszenką,
obydwaj prowadzący zauważają, że więźniowie polityczni byli w
gruncie rzeczy trzeciorzędnym tematem rozmów. Tak naprawdę chodziło
o scenariusz manewrów Zapad oraz kwestię ewentualnego zniesienia
przynajmniej części sankcji nałożonych na Białoruś. Problem polega
na tym, jak zauważa Witold Jurasz, że dzisiaj Aleksander Łukaszenko
nie ma już najmniejszego wpływu na scenariusz wspomnianych szeroko
zakrojonych ćwiczeń wojskowych. Z białoruskim prezydentem
należało rozmawiać, kiedy jeszcze miał duże czy też przynajmniej
znaczące pole manewru. Niestety wówczas niemal wszyscy zajmujący
się Białorusią byli przeciwni utrzymywaniu dialogu z Mińskiem.
Postawa ta była wynikiem albo ciężkiej naiwności, albo ciężkiej
głupoty, albo ciężkiej zdrady. Ta ostatnia rymowałaby się wręcz z
pracą na rzecz rosyjskich służb specjalnych. Czwartej opcji Witold
Jurasz niestety nie dostrzega. Zbigniew Parafianowicz twierdzi, że
były okresy, kiedy Polska próbowała dogadywać się z Białorusią, z
czym nie zgadza się Witold Jurasz, który zauważa, że nawet jeżeli
rząd taką intencję miał, to podległe rządowi agendy oraz instytucje
politykę tę jawnie sabotowały. Polska zawsze była państwem
całkowicie niezbornym, niezdolnym w istocie do prowadzenia polityki
zagranicznej, bo nie da się jej prowadzić, gdy każda instytucja
działa samowolnie i niezależnie od reszty.
Na końcu podcastu Witold Jurasz i
Zbigniew Parafianowicz odnoszą się do krytycznych uwag części
słuchaczy. Przedmiotem kontrowersji był postulowany przez
prowadzących sposób radzenia sobie z potencjalnymi inspirowanymi
przez Rosję zamieszkami w państwach bałtyckich. Zarówno Jurasz jak
i Parafianowicz bez ogródek stwierdzają, że tego typu inicjatywy
należy brutalnie pacyfikować, zaś wszyscy oburzeni tego rodzaju
"brutalnością” zmieniliby zdanie, gdyby rzecz dotyczyła Polski.
Witold Jurasz dodaje, że rozumie etyczne wątpliwości, ale
zarazem dostrzega możliwe katastrofalne konsekwencje
braku reakcji lub “miękkiego” reagowania na rosyjskie działania
wywrotowe. W najlepszym razie oznaczałoby to poważną destabilizację
regionu, w najgorszym - próby podważania suwerenności krajów
bałtyckich. Rosja przejmując kontrolę na Litwie, Łotwie lub Estonii
zafundowałaby tym państwom prawdziwy festiwal łamania praw
człowieka.