Nov 16, 2025
Były minister sprawiedliwości opowiada o kulisach swojej dymisji,
reformie prokuratury i wyzwaniach w polityce. Podkreśla, że mimo
presji i krytyki ze strony części środowiska politycznego, jest
przekonany o słuszności swoich działań.
Bodnar przyznaje, że spodziewał się
odwołania: „Kiedy bierze się za tak wrażliwy odcinek jak
reformowanie wymiaru sprawiedliwości, trzeba być przygotowanym, że
to może się któregoś dnia zdarzyć”. Zaprzecza jednak, by Roman
Giertych – którego ambicje ministerialne były głośno komentowane –
bezpośrednio doprowadził do jego dymisji.
Były minister mówi o trudnej
atmosferze w polityce: „Ciągłe poganianie i eskalowanie napięcia
nigdy nie pomaga, jeśli chce się budować silne, stabilne państwo”.
Wskazuje, że jego praca przyniosła konkretne efekty: uchylenie
kilkunastu immunitetów, akty oskarżenia wobec osób z najwyższych
szczebli władzy oraz audyty 600 upolitycznionych spraw.
Zapytany o groźby ze strony polityków
PiS, którzy zapowiadają rozliczenia po ewentualnym powrocie do
władzy, Bodnar odpowiada stanowczo: „Nie mam się czego bać.
Wszystko, co zrobiłem, było zgodne z procedurami”. Dodaje, że
wierzy w zwycięstwo obecnej koalicji w 2027 roku.