Dec 14, 2025
Reinkarnacja, tajemnicze znaki na ciele i list do
papieża – Robert Bernatowicz w rozmowie z Tomaszem Sekielskim i
Magdaleną Rigamonti odsłania historie, które brzmią jak scenariusz
thrillera. Od opowieści o chłopcu pamiętającym swoje poprzednie
życie, przez niezwykłe doświadczenia z hinduskim guru, aż po znaki,
które – jak twierdzi – mogą zapowiadać wielkie wydarzenia na
Ziemi.
Robert Bernatowicz, dziennikarz i
autor książki „Jestem z gwiazd”, zabiera słuchaczy w
podróż poza granice racjonalności. Opowiada o historii Marcinka –
dziecka, które pamiętało swoje wcześniejsze wcielenie jako rycerz,
z detalami tak precyzyjnymi, że „rozjechały go jak traktor”. „To
jest prawda – ludzie nie wiedzą, że się wcielamy” – mówi
Bernatowicz, dodając, że życie to „gra subtelna”, w której uczymy
się miłości, cierpienia i szczęścia.
W rozmowie pojawia się też wątek Sai
Baby – hinduskiego guru, którego Bernatowicz nazywa „postacią z
kosmosu”. Opowiada o znakach, które guru daje „przez niezwykłe
zbiegi okoliczności” – jak kartka z jego wizerunkiem, która dotarła
do Bernatowicza kilkanaście sekund po tym, gdy poprosił o znak.
„Usłyszałem dzwony przeznaczenia” – wspomina. Historia nabiera
dramatyzmu, gdy Bernatowicz zdradza, że jego mama – katoliczka – po
użyciu proszku Sai Baby doświadczyła wizji i… wyzdrowiała.
Najbardziej niepokojący fragment
rozmowy dotyczy tajemniczych znaków na ciele – geometrycznych
wzorów pojawiających się pod skórą, które Bernatowicz dokumentuje
od lat. „Napisałem w tej sprawie do papieża” – mówi, sugerując, że
mogą one zapowiadać „wielkie wydarzenie na Ziemi”, a nawet
„przyjście Mesjasza”.
Bernatowicz nie unika trudnych pytań
o Boga, sens życia i przyszłość ludzkości. „Chciałbym, żeby świat
poznał prawdę: jesteśmy nieśmiertelni, a śmierć to tylko kolejny
etap” – podsumowuje.