Oct 26, 2025
Sędzia Igor Tuleya, twarz
walki o praworządność w Polsce, opowiada o osobistych
doświadczeniach związanych z presją polityczną, hejtem, inwigilacją
i lękiem o najbliższych. W szczerych słowach przyznaje, że w chwili
desperacji sugerował synowi zmianę nazwiska, by chronić go przed
konsekwencjami swojego zaangażowania. Wspomina też traumatyczny
moment, gdy dowiedział się, że minister sprawiedliwości przegląda
jego akta osobowe - wydarzenie, które uodporniło go na kolejne lata
walki.
Tuleya mówi o swojej wierze - nie tylko religijnej, ale przede
wszystkim w sens działania. Choć przyznaje, że bywa przygnębiony,
nie traci nadziei na naprawę wymiaru sprawiedliwości. Wierzy, że
możliwa jest zmiana, szczególnie jeśli na czele reform stanie
Waldemar Żurek. Jeśli jednak straci tę wiarę, deklaruje, że
odejdzie z zawodu.
Rozmowa porusza również temat etyki sędziowskiej, ciężaru
odpowiedzialności za wyroki, a także „choroby łańcuchowej” -
syndromu Boga, który dotyka młodych sędziów. Tuleya mówi o swoich
wątpliwościach, snach, w których ścigają go skazani, i o tym, jak
ważne jest rozstrzyganie wątpliwości na korzyść oskarżonych.
To odcinek pełen refleksji, emocji i gorzkiego humoru. Sędzia
Tuleya pokazuje, że za togą kryje się człowiek - z lękami,
wątpliwościami, ale też z niezłomną wiarą w sens walki o
sprawiedliwość.