Apr 28, 2025
Kampania wyborcza wkracza powoli w
decydującą fazę. W Poznaniu swój wiec wyborczy miał Rafał
Trzaskowski, Karol Nawrocki zaś w Łodzi miał swoją konwencję
programową i to właśnie ona przykuła najwięcej uwagi. A to wszystko
za sprawą udziału w niej prezydent Andrzeja Dudy.
Prezydent podczas swojego
wystąpienia stwierdził, że po blisko 10 latach urzędowania, nie ma
wątpliwości, iż aby Polska mogła się rozwijać, potrzebny jest
prezydent, który dbać będzie o demokrację, siłę państwa i
pilnowanie spraw słabszych oraz o to, żeby zwyciężała uczciwość, a
nie cynizm i draństwo.
— Przyjechałem tutaj, żeby powiedzieć
dwie rzeczy. Nie tylko: "Karol, musisz", bo to już powiedziałem
panu Karolowi Nawrockiemu teraz i wcześniej. Stoję tutaj także,
żeby powiedzieć "wy musicie". Musicie zmobilizować się tak jak w
2015 r. Powiesić więcej banerów, jeszcze raz porozmawiać z
sąsiadami, roznieść więcej materiałów wyborczych. (...) Ja, Andrzej
Duda, mający takie samo prawo wyborcze tak jak i wy, zagłosuję na
Karola Nawrockiego, bo wierzę, że to człowiek, który będzie dbał,
żeby Polska była krajem uczciwym, silnym, który będzie budował
relacje transatlantyckie, będzie człowiekiem mądrym, który nie
obrzuca wyzwiskami kandydatów na amerykańskich prezydentów —
podkreślił prezydent, łamiąc swoją wcześniejszą deklarację, że nie
będzie angażował się w kampanię wyborczą.
Marcin Zawada był zaskoczony
wystąpieniem Andrzeja Dudy, ale nie samą jego obecnością na
konwencji, lecz tonem jego przemówienia. Dawno nie widział tak
pobudzonego i bojowo nastawionego prezydenta Dudy. Tomasz Sekielski
zauważył, że prezydent często podczas wystąpień nakręca się i jest
taki mocno pobudzony, taki ma styl, pokrzykiwanie, robienie
dramatycznych pauz, min. I tego wszystkiego będzie Naczelnym
brakowało po zakończeniu kadencji Andrzeja Dudy.
Wracając do niedzielnego wystąpienia
Rafała Trzaskowskiego w Poznaniu, Naczelni wątpią w to, czy hasło
mamy dość kolejnego prezydenta z nadania Jarosława Kaczyńskiego,
jest w stanie porwać tłumy. Tomasz Sekielski uważa, że tempo
kampanii Trzaskowskiego, które miał na początku, teraz mimo tego,
że on jeździ, pokazuje się w rozmaitych miejscach, to zwolniło,
brakuje czegoś, co by nadało jakiś impet tej kampanii. Oczywiście
jest atakowany przez wszystkich, bo jest faworytem i nie powinien
się też dziwić, że tak będzie. Wydaje się, że nie ma pomysłu na to,
co dalej. Jakby sztab Trzaskowskiego nagle odkrył, że my mamy
jednak kampanię wyborczą i to już jej połowę. Wciąż brakuje pomysłu
na dalsze działania.
Kolejnym ważnym wydarzeniem minionego
weekendu był pogrzeb papieża Franciszka. Najważniejsi przywódcy
świata przyjechali do Watykanu, by wziąć udział w nabożeństwie
pogrzebowym. Przed uroczystościami doszło do spotkania Wołodymyra
Zełenskiego i Donalda Trumpa, a świat obiegło zdjęcie z na szybko
aranżowanej ich rozmowy. Kolejnym zdjęciem z tego dnia, które
wywołało falę komentarzy w Polsce, było zdjęcie marszałka Szymona
Hołowni, który idąc w oficjalnej polskiej delegacji, robił zdjęcia.
Dla Marcina Zawady najbardziej uderzające jest to, że Szymon
Hołownia, który kilka dni wcześniej, zanim udał się do Watykanu na
pogrzeb papieża Franciszka, urządził dużą konferencję i mówi bardzo
dużo na temat szkodliwości z korzystania z telefonów komórkowych w
szkole przez dzieci, przez najmłodszych. Po czym jedzie w takie
miejsce, w takiej chwili wyciąga telefon i pokazuje, że właściwie
przecież można korzystać i nawet wypada korzystać z telefonu w
każdej chwili. Pan Marszałek zaprzecza sam sobie tym gestem. Tomasz
Sekielski przypomina marszałkowi Hołowni, że na takie oficjalne
wydarzenia może zabrać ze sobą fotografa, który udokumentuje
obecność na wydarzeniu i sprawi, że będzie to lepiej
wyglądało.
W zeszłym tygodniu w Gnieźnie, z okazji
obchodów 1000-lecia koronacji Bolesława Chrobrego odbyło się
uroczyste zgromadzenie posłów i senatorów, podczas którego
przemawiali m.in. prezydent Duda, marszałek Hołownia i premier
Tusk. Ich wystąpienia można podsumować jako wzniosłe i mocne słowa,
ale bez żadnych konkretów. Choć wśród tych politycznych komunałów i
banałów, w przemówieniu Donalda Tuska pojawił się wątek siły i to
on Tomaszowi Sekielskiemu coraz bardziej przypomina wystąpienia
Jarosława Kaczyńskiego sprzed paru lat. To hasło Donalda Tuska o
repolonizacji gospodarki, że czas skończyć z naiwną globalizacją i
rozpocząć repolonizację, to jest bardzo podobne do tego, co od lat
mówi Jarosław Kaczyński.
Na koniec Tomasz Sekielski zwrócił się
do tych wszystkich, którzy uważają, że Prezydent za bardzo
ekscytował się podczas swojego wystąpienia w Łodzi na konwencji
wyborczej Karola Nawrockiego. Chce im powiedzieć: Wy wszyscy
złośliwcy i oburzeni. Zatęsknicie, jeszcze zatęsknicie za tymi
pełnymi pasji, głębokimi wystąpieniami Andrzeja Dudy.
Zapraszamy na kolejny odcinek
Naczelnych oraz zachęcamy do oglądania podcastu w każdy
poniedziałek o godz. 19.00 na stronie Onetu, a także słuchania w
aplikacji Onet Audio. Zapraszamy również do pisania do Naczelnych
na adres
naczelni@onet.pl.