Jul 11, 2025
Tak uważa gość "Frontów wojny" gen.
Stanisław Koziej, były szef tej instytucji.
Odnosi się w ten sposób do przyszłego
szefa BBN, prof. Sławomira Cenckiewicza, który nie ma dostępu do
informacji niejawnych – co w ocenie generała Stanisława Kozieja,
całkowicie paraliżuje funkcjonowanie tego biura.
„W istocie rzeczy nie będzie BBN-u” –
stwierdza Koziej bez ogródek.
Generał podkreśla, że Polska nadal nie
ma kluczowych zdolności operacyjnych: nie produkujemy
nowoczesnej amunicji precyzyjnej, brakuje programów masowego
wdrażania dronów, a nasze lotnictwo i system minowania są
niekompletne lub przestarzałe. Co gorsza, nawet gdy uruchamiamy
produkcję, nie wiadomo jeszcze, „jaki procent z tego to będzie
amunicja precyzyjna, to my w ogóle jeszcze nie wiemy, bo nikt tego
nie określił”.
Co szczególnie niepokoi generała, to
pokusa „kopiuj-wklej” – bezrefleksyjnego przenoszenia ukraińskich
doświadczeń do realiów NATO-wskich. „Tymczasem ewentualna wojna
Rosji z NATO byłaby w dużym stopniu inna niż ta, która jest w
Ukrainie” – podkreśla Koziej.
Wojskowy uważa, że absolutnym przełomem
są drony. „Drony w Ukrainie [...] pokazały swoją decydującą rolę na
kształtowaniu współczesnego pola bitwy” – mówi. Podkreśla, że
„bezpośrednie pole walki jest moim zdaniem zdominowane przez
drony”, a tymczasem w Polsce ich rola nadal bywa
marginalizowana.