Jun 26, 2025
Z badań GUS wynika,
że niemal we wszystkich sektorach polskiej
gospodarki więcej firm planuje zwalniać niż zatrudniać nowych
pracowników. Nastroje psują się nawet w branży IT. „Upada mit
związany z bezpieczeństwem pracy i wysokimi zarobkami informatyków.
Sztuczna inteligencja z impetem wchodzi na rynek pracy” – w
podcaście „Forbesa” Paweł Strawiński rozmawia z Krzysztofem
Inglotem, ekspertem rynku pracy i prezesem Personnel
Service
Zapowiedź tego, co może niebawem nastąpić na polskim rynku
pracy, już dziś można dostrzec w niektórych danych.
– Mamy pesymizm po stronie pracodawców i widać to już w
postaci mniejszej liczby nowych zamówień. Na to nakłada się
zjawisko, które nazywam ukrytymi zwolnieniami. To są takie
zwolnienia niewidzialne, gdzie ludzi nie zwalniamy, a przesuwamy
wewnątrz organizacji. Jednocześnie nie są tworzone nowe miejsca
pracy. Na to ma wpływ wiele czynników, między innymi sztuczna
inteligencja – mówi gość podcastu „Forbesa”.
Z tegorocznego badania Personnel Service, którego Inglot jest
prezesem, wynika, że spadła liczba firm, które planują rekrutacje
pracowników – do 16 proc. z 28 proc. przed rokiem. Równolegle
wzrósł odsetek tych, które przewidują redukcje etatów. Zdaniem
eksperta powoli przesuwamy się z rynku pracownika w stronę rynku
pracodawcy.
Decydujące mogą być najbliższe miesiące. Firmy będą
obserwować, jak będzie się układać koniunktura – od tego będą
zależeć ich dalsze ruchy.
– Jeśli perspektywy na przyszły rok miałby się okazać
pesymistyczne, a do tego mielibyśmy istotne zmiany związane z
jeszcze głębszą ingerencją sztucznej inteligencji i robotyzacji, to
większa fala zwolnień może się pojawić pod koniec tego roku. Wtedy
moglibyśmy zaobserwować ruch na poziomie wskaźnika bezrobocia,
który, jak przypomnę, dotychczas pozostaje stabilny – mówi
Krzysztof Inglot.
Niską stopę bezrobocia tłumaczy demografią. Mimo że ofert
pracy ubywa, wskaźnik stoi w miejscu, bo coraz mniej młodych ludzi
wychodzi na rynek pracy.
Z ekspertem rozmawiamy także m.in. o roli Ukraińców na polskim
rynku pracy, szybszym od oczekiwań rozwoju sztucznej inteligencji i
zmianie modelu gospodarczego Polski, która nie jest już w stanie
konkurować niskimi kosztami pracy.